
Ruszyły masowe kontrole przydomowych szamb oraz oczyszczalni ścieków, które są przeprowadzane przez gminy w całej Polsce. Sprawa dotyczy około 2 milionów właścicieli nieruchomości, które nie są podłączone do ogólnopolskiej sieci kanalizacyjnej.
Urzędnicy sprawdzają, czy właściciele domów z szambami lub przydomowymi oczyszczalniami pozbywają się nieczystości w sposób legalny i bezpieczny dla środowiska. Gminy mają ustawowy obowiązek prowadzenia takich ewidencji i kontroli co najmniej raz na dwa lata. Jeśli samorząd zaniedba ten obowiązek, sam może zostać ukarany wysoką grzywną (nawet do 50 tys. zł), dlatego urzędy bardzo poważnie podchodzą do sprawdzania mieszkańców.
Podczas wizyty kontrolerów (lub w odpowiedzi na wezwanie do urzędu) właściciel musi okazać:
Jeśli właściciel nie dopełnił formalności, musi liczyć się z konsekwencjami finansowymi:
Głównym celem akcji jest wyeliminowanie procederu nielegalnego wylewania ścieków do rowów, rzek czy na pola, co drastycznie zanieczyszcza wody gruntowe i zagraża zdrowiu mieszkańców (szczególnie tych korzystających z własnych studni). Urzędnicy przypominają, że kontrole mogą odbywać się bez zapowiedzi, a w skrajnych przypadkach – przy odmowie współpracy – może zostać wezwana policja.